[ Strona główna ]

RACJE

MIGIEM - tygodnik w kwartalniku


Andrzej Dominiczak

WIRUS UCZY POKORY

Felieton o ludzkiej głupocie



Umiera tylko kilka procent, a w Niemczech zaledwie pół procenta zarażonych, ale nie dlatego, że medycyna sobie radzi w 97 lub nawet 99 procentach przypadków. Z epidemią walczymy raczej administracyjnie niż przy pomocy lekarstw lub zabiegów leczniczych, a wirusa pokonuje na ogół sam organizm, jeśli nie jest zmęczony starością lub osłabiony innymi chorobami. W XXI wieku ludzkość wciąż nie radzi sobie z wirusami, nie tylko z tym nowym i bardzo zakaźnym. Ludzie umierają na różne odmiany grypy, a śmiertelność w wyniku zarażenia wirusem Eboli jest wielokrotnie wyższa.

Dlaczego nasz dumny gatunek, wielki wynalazca, zdobywca kosmosu, konstruktor smartfona i twórca hipotetycznej teorii grawitacji kwantowej nie radzi sobie z prymitywnym wirusem i wieloma innymi plagami: superbakteriami, nowotworami, chorobami metabolicznymi itd., itp.? Staramy się, ale mało, a nawet coraz mniej skutecznie, o czym świadczy fakt, że nawet w krajach najbardziej rozwiniętych średnia długość życia od kilku lat się skraca, a nie wydłuża. Tak się dzieje w USA i w Wielkiej Brytanii, i oczywiście w Polsce. Dlaczego?

Niektórzy obwiniają kapitalizm i dość oczywisty fakt, że skuteczne leczenie chorób nikomu się nie opłaca. Trudno zaprzeczyć. Gdybyśmy znali skuteczne lekarstwa na cukrzycę, POCHP, nadciśnienie itd., przemysł farmaceutyczny straciłby miliardy, jeśli nie biliony dolarów, a może nawet przestałby istnieć. Z drugiej strony ktoś - zapewne zespół badaczy - kto wynalazłby lekarstwa na te choroby, z pewnością zarobiłby ogromne pieniądze i zyskał wielką sławę, więc nie sądzę, żeby główną lub jedyną przyczyną była ludzka chciwość i próżność. Są już zresztą przykłady naukowców, którzy w proteście przeciwko absurdalnie wysokim cenom za niektóre leki, utworzyli firmy produkujące i sprzedające te same lub podobne leki znacznie taniej, tyle że nie w USA, a w Kanadzie.

Jeśli zatem nie chciwość, to co? Otóż obawiam się, że jesteśmy po prostu za głupi, żeby sobie poradzić z wirusami, bakteriami, i wszelkimi innymi chorobami - nie tylko ciała. Może - pomimo głupoty - radzilibyśmy sobie lepiej, gdyby nakłady na badania medyczne były wielokrotnie wyższe i gdyby poza firmami farmaceutycznymi badania te prowadziły nienastawione na zysk zespoły wybitnych badaczy, utworzone i finansowane np. przez Unię Europejską. Ale nie przypadkiem ani Unia, ani np. rządy USA lub Japonii nie utworzyły takich zespołów. Na badania tego rodzaju nie wydają nadwyżek ze sprzedaży ropy bogate państwa arabskie. Nikt nie traktuje ich priorytetowo. Badania nad chorobami i nowymi lekami pozostawia się – jak wszystko – wolnorynkowej grze ze wszystkimi jej - w tym wypadku ewidentnymi – słabościami. Dlaczego? Bo jesteśmy za głupi, żeby robić wyjątki od dogmatycznie wyznawanych doktryn lub ideologii, nawet wtedy, gdy chodzi o ludzkie życie.

Za głupi są nawet ponoć najmądrzejsi ze wszystkich Chińczycy! Za głupi nie tylko, żeby opracować skuteczne lekarstwo, ale żeby zaniechać prowadzenia targowisk, na których sprzedaje się i ubija żywe zwierzęta, które prawdopodobnie były źródłem już kilku epidemii. Za głupi są oni i my wszyscy, żeby skutecznie zakazać prowadzenia tych targowisk, nie tylko w Chinach, ale i na całym świecie.

Pokora nie jest moim ideałem etycznym, jednak fakty są niepodważalne. Ludzką głupotę trzeba przyjąć do wiadomości, nie zaprzeczać jej, lecz wyciągnąć wnioski. Czy to możliwe, nie wiem, ale trzeba próbować, najlepiej w myśl porzekadła: co dwie głowy, to nie jedna. Tp przecież znaczy również, że co 200 milionów badaczy i lekarzy, to nie 200 tysięcy. Jeśli chcemy żyć, potrzeba nam tysiąc razy więcej instytutów naukowych i badaczy; musimy także przestać się ekscytować byle czym, a zacząć myśleć i współpracować, a nie tylko konkurować, żeby kupować kolejne samochody, telefony czy modne ciuchy. Wiem, ze pisano to już tysią razy, ale jak widać, za mało. Czy to coś da, nie wiem, ale powiedzieć trzeba, choćbny po to - jak mawiał Zygmunt Kałużyński - żeby było napisane. No to mówię. Głupi jesteśmy, ale tym bardziej powinniśmy się starać. Wirus uczy pokory!








Racje - strona główna
Strona "Sapere Aude"